Udana reaktywacja. Północ vs Południe 42:48

Reaktywowany po ponad 20 latach mecz Północ vs Południe wypadł okazale. Na stadionie w Łodzi zgromadziło się prawie 5 tysięcy stęsknionych żużla widzów, którzy obejrzeli ciekawe zawody. Południe wygrało 48:42 i do przyszłego roku będzie dzierżyć puchar za zwycięstwo.

 

Fot. Jarek Pabijan

 

Obie drużyny, podzielone wedle klucza geograficznego, złożono, po nominacjach Głównej Komisji Sportu Żużlowego, z najlepszych zawodników wszystkich siedmiu klubów Nice 1. LŻ.

Fot. Jarek Pabijan

Uroczyście było już podczas prezentacji, gdy przyznano nagrody za 2018 rok. Zawodnikiem sezonu został Kacper Woryna (ROW Rybnik), trenerem – Nikolai Kokin (Lokomotiv Daugavpils), wreszcie sponsorem – Witold Skrzydlewski (Orzeł Łódź).

Lepiej do warunków łódzkiego toru przystosowali się zawodnicy Południa, którzy od drugiego wyścigu zaczęli zyskiwać wyraźną przewagę. Korzystny dla nich wynik 34:14, po ośmiu odsłonach meczu, zwiastował klęskę Północy. Tym bardziej, że aż 5 razy, do tego momentu, Południe wygrywało podwójnie.

Fot. Jarek Pabijan

Tymczasem od kolejnego biegu losy meczu zaczęły się zmieniać. Północ, za sprawą Timo Lahtiego, Hansa Andersena, Adriana Gały i Krystiana Pieszczka, zwyciężyła dwa razy po 5:1. Jednak, mimo braku przegranego wyścigu do końca spotkania, meczu wygrać się nie udało.

Liczna publiczność, skąpana w łódzkim słońcu, była jednak zadowolona. Obejrzała plejadę gwiazd Nice 1. LŻ, sporo walki na torze i całkiem sporo emocji.

Fot. Jarek Pabijan

– Nie mogliśmy się dobrze przełożyć, co może brzmieć dziwnie, bo przecież jechaliśmy jako “gospodarze” – powiedział pół żartem, pół serio Lech Kędziora, trener Orła Łódź, który opiekował się w sobotę ekipą  Północy. – Dopiero później znaleźliśmy opowiednie ustawienia i zaczęliśmy jeździć dużo lepiej. Zabrakło niewiele, by odwrócić losy meczu, ale nie robiliśmy zmian taktycznych, bo przecież każdy chciał pokazać się na torze. Ogólnie to była udana inauguracja sezonu w naszym kraju – dodał Kędziora.

Fot. Jarek Pabijan

– Cieszę się, że to drużyna Południa była górą, co w historii tych spotkań, reaktywowanych po ponad 20 latach, wcześniej się nie zdarzyło. Mój zespół jechał dziś w miarę równo, choć na koniec było nieco horroru, bo straciliśmy trochę przewagi. Ale puchar za zwycięstwo mamy w swoich rękach, to fajny prognostyk przed sezonem ligowym – skomentował zawody w Łodzi Piotr Żyto, szkoleniowiec Południa.

Istotna była jeszcze jedna sprawa. Część przychodu z tego spotkania zasili Fundację Polskiego Związku Motorowego, pomagającej poszkodowanym przez los żużlowcom.

– Fajnie, że udało nam się wskrzesić, razem z PZMot., inicjatywę rozgrywania spotkań Północy z Południem. Impreza wypadła obiecująco, zarówno sportowo jak i organizacyjnie. Na pewno w przyszłości warto ją kontynuować – przyznał Maciej Polny, prezes firmy KF Sport, właściciela marki SpeedwayEvents.pl.

PÓŁNOC – POŁUDNIE 42:48

PÓŁNOC: Hans Andersen 11+1 (3, 2, 2*, 1, 3), Timo Lahti 7 (1, 0, 3, 3), Adrian Gała 8+1 (1*, 1, 3, 3, t), Krystian Pieszczek 8+1 (2, 0, 2*, 3, 1), Rafał Okoniewski 6 (1, 1, 1, 0, 3), Karol Żupiński 1 (0, 0, 1, 0), Dawid Wawrzyniak 1 (1, 0, 0). Trener: Lech Kędziora.

POŁUDNIE: Grzegorz Walasek 9+1 (2, 3, 3, d, 1*), Tomasz Gapiński 8+2 (d, 2*, 2*, 2, 2), Troy Batchelor 8+1 (3, 3, 1, 1*, -), Kacper Woryna 2+1 (0, 2*, 0, 0), Peter Ljung 11 (3, 3, 1, 2, 2), Mateusz Cierniak 5+1 (2*, 1, 2, 0), Robert Chmiel 5+1 (3, 2*, 0). Trener: Piotr Żyto.