Z kart historii finału Złotego Kasku

Tegoroczne zmagania o Złoty Kask będą już 60. edycją tych zawodów. Po raz pierwszy o tę nagrodę rywalizowano w 1961 roku, a wówczas zwycięzcę wyłonił cykl 9 turniejów. Tak było przez kilkanaście lat, a po raz pierwszy triumfatora w jednodniowych zawodach wyłoniono w 1978 roku w Chorzowie. W kolejnych latach zamiennie organizowano jednodniowe zawody z cyklami kilku turniejów (najmniej dwa, najwięcej – sześć). Taki stan rzeczy uległ zmianie w 1992 roku.

Wówczas rywalizacja o Złoty Kask odbyła się we Wrocławiu, a Stadion Olimpijski w stolicy Dolnego Śląska pozostał gospodarzem tej imprezy przez… kolejnych dziesięć lat. I to niezależnie od tego, czy miejscowa Sparta zdobywała mistrzostwo Polski czy jeździła na zapleczu I ligi (dzisiejszej ekstraligi). Na początku XXI wieku zmieniono formułę i prawo do organizacji otrzymywał brązowy medalista Drużynowych Mistrzostw Polski. Ta zasada – z drobnymi wyjątkami – obowiązywała do 2017 roku.

Ostatnie dwa lata to już lokalizacje wybrane przez Speedwayevents.pl, która na mocy umowy z PZM, organizuje finały Turnieju o Złoty Kask. Wybór padał na Piłę i Gdańsk, teraz przyszedł czas na Bydgoszcz, która ostatni raz gospodarzem finału Złotego Kasku była w 2007 roku. Zwyciężył wówczas Grzegorz Walasek przed Rafałem Dobruckim i Krzysztofem Kasprzakiem. 27 lipca na stadionie Polonii zobaczymy tylko tego ostatniego, który będzie bronił trofeum wywalczonego przed rokiem. Tor w Bydgoszczy przyzwyczaił nas do niesamowitej walki i wielu emocji. Liczymy, że podczas edycji AD 2020 będzie podobnie.

Turniej o Złoty Kask przez lata uznawany był jako „rewanż” za finał Indywidualnych Mistrzostw Polski. W historii było jedenastu zawodników, którzy ustrzelili dublet, czyli w jednym sezonie wygrywali oba turnieje. W 1961 roku uczynił to Florian Kapała, w 1964 Andrzej Wyglenda, a rok później Stanisław Tkocz. W latach 70. ubiegłego stulecia podwójne zwycięstwo zanotowali Zenon Plech (1974) i Edward Jancarz (1975), kilkanaście lat później uczynili to Wojciech Załuski (1989) i Sławomir Drabik (1991), a w “najnowszej” historii podwójne triumfy świętowali Jacek Gollob (1998), Patryk Dudek (2016), Janusz Kołodziej (2005 i 2010) oraz Tomasz Gollob. Najlepszy polski żużlowiec w historii wygrywał w jednym roku finały IMP i Złotego Kasku aż pięciokrotnie (1992, 1994, 1995, 2002 i 2006).

I to właśnie on ma na swoim koncie najwięcej zwycięstw w Złotym Kasku – siedem. W klasyfikacji wszech czasów plasują się za nim (z trzema wygranymi) Roman Jankowski, Przemysław Pawlicki, Edward Jancarz, Zenon Plech i Janusz Kołodziej. A jeśli popatrzymy przez pryzmat klubów – najczęściej wygrywali zawodnicy Unii Leszno (jedenastokrotnie) oraz Polonii Bydgoszcz i Stali Gorzów Wielkopolski (po dziesięć zwycięstw).

W tym roku zawody te mają dodatkową stawkę. Od kilku lat są krajową eliminacją do cyklu Grand Prix i SEC. W tym roku dodatkowo najlepsza ósemka zakwalifikuje się do finału IMP. To wszystko sprawia, że podczas tegorocznych zmagań z pewnością nie zabraknie emocji.

Tekst Paweł Prochowski (po-bandzie.com.pl)