Przedstawiamy sylwetki uczestników finału Złotego Kasku. Druga linia z ambicjami

11 października o godzinie 18:00 w Gdańsku zawodnicy powalczą o prestiżowe zwycięstwo w finale Złotego Kasku. Wśród nich zobaczymy zawodników, którzy w swoich ligowych klubach pełnili w minionym sezonie rolę jeźdźców tzw. drugiej linii – Norberta Kościucha, Pawła Przedpełskiego, Jakuba Jamroga i Sebastiana Niedźwiedzia. Każdy z nich liczy jednak na wysokie miejsce w gdańskich zawodach.

Przedstawienie sylwetek rozpoczniemy od najmłodszego w tym kwartecie, Sebastiana Niedźwiedzia, zawodnika Stelmet Falubazu Zielona Góra. Ten 22-latek w trakcie swojej przygody ze speedwayem był doświadczony wieloma kontuzjami, ale nie poddał się i stara się rozwijać swoje umiejętności. W 2019 roku prezentował bardzo nierówną formę. Do lepszych startów z pewnością może zaliczyć rundę eliminacyjną Złotego Kasku w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie Sebastian zajął wysoka drugą pozycję i dość niespodziewanie awansował do gdańskiego finału.

W stawce uczestników piątkowych zawodów zaprezentuje się Norbert Kościuch, jedyny reprezentant zespołu z Torunia. “Norbi” to doświadczony zawodnik, który powrócił w roku 2019 do PGE Ekstraligi. Nie był to czas do końca dla niego udany. I to nie tylko dlatego, że klub z Grodu Kopernika opuścił szeregi krajowej elity. 35-letni zawodnik rodem z Leszna awans do finału uzyskał w pilskim półfinale zajmując czwartą lokatę.

Paweł Przedpełski z kolei po raz pierwszy w karierze zmienił barwy klubowe, reprezentując w minionym sezonie barwy forBET Włókniarza Częstochowa, gdzie zresztą zostanie na kolejny rok. W drużynie “Lwów” prezentował się różnie. Gorzej na początku sezonu, by później odnaleźć wysoką formę. Z Włókniarzem sięgnął po tytuł II Drużynowego Wicemistrza Polski, co było sporym sukcesem.

Paweł był również stałym uczestnikiem Speedway Euro Championship, gdzie błysnął podczas ostatniej rundy w Chorzowie uplasował się na trzeciej pozycji, zajmując w klasyfikacji generalnej ósme miejsce. Ten 24-letni zawodnik z pewnością zrobi wiele, by wywalczyć awans do kwalifikacji SEC i SGP!

Na koniec Jakub Jamróg, który podobnie jak Przedpełski przed sezonem 2019 zmienił barwy klubowe, opuszczając szeregi Unii Tarnów. Zawodnik Betard Sparty Wrocław awans do finału Złotego Kasku wywalczył właśnie na swoim macierzystym torze. Zajął tam piąta pozycję i początkowo zyskał on status zawodnika rezerwowego. Do Gdańska nie przyjedzie jednak Piotr Pawlicki, co sprawiło, że Jamróg “wskoczył” na listę startową pod numer 5.

Starty Jakuba w sezonie 2019 dla wrocławskiej Sparty zapewne nie zaspokoiły do końca jego ambicji, ale ewentualny sukces w finale Złotego Kasku byłby na pewno pozytywnym zwieńczeniem sezonu. Jamróg na pewno mierzy wysoko.