Przedstawiamy sylwetki uczestników finału Złotego Kasku. Młodzi gniewni mierzą wysoko

11 października o godzinie 18:00 w Gdańsku zawodnicy powalczą o prestiżowe zwycięstwo w finale Złotego Kasku. Wśród nich kwartet żużlowców z niemałymi już sukcesami, choć wciąż na dorobku – Bartosz Smektała, Dominik Kubera, Kacper Woryna i Krystian Pieszczek.

Prezentację drugiej czwórki zaczynamy od Bartosza Smektały, który w tym roku kończy wiek juniorski. Popularny “Smyk” to niezwykle utalentowany zawodnik, który w swoim dorobku ma jeden złoty i dwa srebrne medale Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Z niezłym skutkiem startował też w tegorocznym cyklu SEC, gdzie zajął ostatecznie piąte miejsce.

Bartek wraz z drużyną Fogo Unii Leszno sięgnął po trzecie Drużynowe Mistrzostwo Polski z rzędu, tworząc z Dominikiem Kuberą najlepszą parę juniorską PGE Ekstraligi. Do szesnastki finalistów Złotego Kasku “wskoczył” z miejsca rezerwowego, zastępując Maksyma Drabika, który z przyczyn zdrowotnych nie wystartuje w Gdańsku.

Na stadionie im. Zbigniewa Podleckiego zobaczymy też wspomnianego Kuberę. Wychowanek leszczyńskiej Unii też ma medal indywidualnych mistrzostw świata juniorów, który wywalczył w tegorocznym cyklu, kończąc zmagania na trzecim miejscu. Dominik to także Indywidualny Mistrz Europy Juniorów 2018. Do finału Złotego Kasku awansował po zajęciu trzeciej pozycji w pilskich eliminacjach. W Gdańsku na pewno będzie chciał powalczyć o podium.

foto: Jarek Pabijan

Nieco starszy od pary młodych “Byków” z Leszna jest Kacper Woryna. Dla lidera PGG ROW Rybnik ten rok był szczególny. Do samego końca walczył o medal w Indywidualnych Mistrzostwach Europy, ale w dodatkowym wyścigu o brąz z Leonem Madsenem, posłuszeństwa odmówił mu motocykl. Wskutek defektu ostatecznie zajął 4 pozycję w klasyfikacji generalnej.

Wielki sukces Kacper odniósł za to wraz ze swoim zespołem – PGG ROW Rybnik, z którym pewnie wywalczył awans do PGE Ekstraligi! Udział w finale Złotego Kasku zapewnił sobie w ostrowskich eliminacjach, zajmując czwartą pozycję. Będzie na pewno należał do faworytów gdańskiego turnieju.


FOT. JAROSLAW PABIJAN/ 400mm.pl

 

Z dziką kartą w piątkowych zawodach pojedzie Krystian Pieszczek. Lider Zdunek Wybrzeże Gdańsk nie zaliczył udanego startu wraz z drużyną w Nice 1. Lidze Żużlowej, ale indywidualnie raczej nie rozczarowywał. W swojej karierze zbierał już znaczące laury jak choćby Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwo Ekstraligi, Drużynowy Puchar Świata czy srebro w IMŚ Juniorów.
W kończącym się powoli sezonie awansował do finału Indywidualnych Mistrzostw Polski, gdzie zajął 10. pozycję. W finale Złotego Kasku na pewno będzie mierzy wyżej. W końcu startuje u siebie.